poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Nowe kółka





Uszyłam nowe motywy na torby. Technika cały czas ta sama - tkanina podklejona flizeliną, barwne nici i odrobina fantazji. :) Miałam mnóstwo zabawy w wybieraniu wzorów i łączeniu je w barwne kompozycje, choć nie zawsze decyzja przychodziła z łatwością - kompozycja to trudna dziedzina i trzeba do niej trochę praktyki i wyczucia. Czasem dopiero na gotowym wzorze widać błędy, brak zbalansowania, toporność motywu. Jednakże nie ma innej drogi do doskonałości poza drogą prób i ciągłych ćwiczeń.
Nie wszystko udaje się od razu a wrażliwość i wyczucie estetyki rozwija się z czasem.

Wykroiłam większą ilość kółeczek, żeby podczas przypływu natchnienia nie zajmować się przygotowywaniem bazy, tylko natychmiast realizować pomysł. Szyłam w międzyczasie, wieczorami, kiedy nie miałam ochoty na skomplikowane projekty. Polecam podobne ćwiczenia - niewiele się różnią od rozwiązywania krzyżówki (choć do pracy zaprzęgnięte są inne rejony mózgu), a potrafią zrelaksować. :) Ostatnie wykończyłam wczoraj, więc nadszedł chyba dobry czas, żeby je oficjalnie zaprezentować.


 Seria Pierwsza - Jestem Skrycie Romatyczna

Powiela schemat z pierwszych torebek, ale jest mniej graficzna. Wystarczyło dodać po jednym "koronkowym" ściegu w kolorze naturalnym. Kwiatki kojarzą się odrobinę z frywolitkami, do tego ściegi, które przy dużej dozie dobrej woli można uznać za dalekich krewnych szydełkowych łańcuszków i koronek. Nie planowałam wprawdzie imitować szydełka, ale jest w tych motywach coś na podobnym poziomie subtelności.






Seria Druga - Idę Krętą Ścieżką

Wyszywanie kółek zamienione na wyszywanie fal.




Seria Trzecia - Szukam Dopasowania

 To pomysły z minionego weekendu. Poszły w ruch nici z ostatnich zakupów. Jak widać na jednym z motywów, wcale nie trzeba mieć ściegów ozdobnych, żeby haftować. :)





 I to wszystko na razie. Teraz czeka mnie mozolny i mało inspirujący etap szycia toreb, ale motywuje mnie pewność, że dopiero wtedy kółeczka pokażą swoją jakość, gdy zostaną umieszczone na swoich docelowych miejscach. Zniknie fastryga i tło we właściwym kolorze doda smaku.Ważny jest przecież odpowiedni kontekst... Na razie jestem nie do końca zadowolona (jak zwykle zresztą;)).





14 komentarzy :

  1. Zaszalałaś przy tym relaksie ;-) Seria druga i trzecia bardzo mi się podobają :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś tak mimochodem mi wyszło :))

      Usuń
  2. Sztuka dopasowania - przedostatnie zdjęcie (z łukami) - najbardziej mi się podoba! Ogólnie super efekt i fajna zabawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) To kółeczko z łukami było chyba najcięższe do zrobienia, więc tym bardziej mi miło, że się podoba.

      Usuń
  3. Hafty są piękne! Tylko teraz mi będzie głupio coś u siebie pokazać, bo u mnie z reguły jest brak balansu, a i działanie na żywioł też często bije po oczach :))) ale też pomyślałam sobie, że każdą z nas co innego relaksuje: ja wolę działać szybko i potem oceniać jak wyszło, a Tobie frajdę sprawia dokładne analizowanie i przemyślenie działania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja cierpię na niedobór spontaniczności niestety :D Ale w tym wypadku można chyba uznać, że cel uświęca środki ;)))

      Pokazuj, pokazuj, bo jest co oglądać. :)

      Usuń
  4. O kurcze to już hurt prawie :D Ale te fale to Ci mega równo wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomogłam sobie rysując pierwszą falkę mydełkiem a potem już jakoś poszło. :)

      Usuń
  5. Trzecia seria, kółko haftowane łukami jest wspaniałe! Czytam, że najtrudniejsze do zrobienia ale wygląda na prawdę niesamowicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudne, bo te kółeczka nie są bardzo duże i po małych łukach ciężko poprowadzić maszynę, szczególnie gdy transporter jest wyjątkowo szeroki (musi objąć 9-milimetrowy ścieg). Ale pomaga poluzowanie docisku stopki i zmniejszenie prędkości szycia.

      Usuń
  6. Twoje wzory bardzo mi się podobają, są harmonijne i eleganckie. Warto ćwiczyć kompozycję...

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za inspirację. Właśnie zastanawiam się jakby tu wykorzystać te wszystkie ściegi ozdobne. Jak haftujesz po kole? Czy masz do tego specjalną stopkę czy inny bajer?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadnych bajerów nie używam, wszystko szyję zwykłą stopką.

      Usuń